W przedszkolu liczebność grupy nie jest drobiazgiem organizacyjnym, tylko jedną z rzeczy, które realnie wpływają na bezpieczeństwo, komfort i jakość pracy nauczyciela. Poniżej wyjaśniam, kiedy grupa licząca 26 dzieci łamie przepisy, jak wygląda limit w różnych typach oddziałów i co zrobić, gdy placówka ma więcej dzieci niż powinna.
Najważniejsze zasady liczenia grupy przedszkolnej
- W zwykłym oddziale przedszkolnym limit wynosi 25 dzieci.
- Grupa licząca 26 dzieci przekracza standardowy limit i wymaga sprawdzenia podstawy organizacyjnej.
- W oddziałach integracyjnych i specjalnych limity są niższe, a nie wyższe.
- To dyrektor tworzy organizację pracy oddziału, ale musi ona mieścić się w przepisach i warunkach bezpieczeństwa.
- Wątpliwości warto sprawdzić w statucie i arkuszu organizacji placówki.
Czy 26 dzieci w grupie przedszkolnej jest zgodne z przepisami
Krótka odpowiedź brzmi: nie w zwykłym oddziale ogólnodostępnym. Obecnie obowiązuje zasada, że liczba dzieci w oddziale przedszkola nie może przekraczać 25, a ten limit obejmuje także oddziały przedszkolne w szkole podstawowej i inne formy wychowania przedszkolnego. Jeśli więc w grupie jest 26 dzieci, to mówimy już o przekroczeniu normy organizacyjnej, a nie o bezpiecznym drobiazgu, który da się zignorować.
Jak podaje MEN, liczebność takiego oddziału podlega też nadzorowi pedagogicznemu. W praktyce oznacza to, że dyrektor i organ prowadzący nie mogą traktować liczby dzieci jak dowolnej decyzji kadrowej; to element, który musi zgadzać się z przepisami, dokumentacją i warunkami lokalowymi.
Właśnie dlatego warto oddzielić potoczne powiedzenie „grupa w przedszkolu” od formalnego pojęcia „oddział”. W dokumentach to drugie słowo jest ważniejsze, bo od niego zależy, jak patrzy się na limit i odpowiedzialność za organizację pracy.

Jakie limity obowiązują w zależności od typu oddziału
Nie każda grupa przedszkolna podlega identycznym zasadom. Najczęściej spotykane limity warto widzieć obok siebie, bo to od razu pokazuje, że 26 dzieci nie jest „trochę ponad normę”, tylko rzeczywistym przekroczeniem granicy.
| Typ oddziału | Maksymalna liczba dzieci | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| Oddział ogólnodostępny | 25 | To podstawowy limit dla zwykłej grupy przedszkolnej. |
| Oddział przedszkolny w szkole podstawowej | 25 | Tak zwana zerówka też nie może mieć 26 dzieci w jednym oddziale. |
| Inna forma wychowania przedszkolnego | 25 | Limit obejmuje punkt przedszkolny i zespół wychowania przedszkolnego. |
| Oddział integracyjny | 20, w tym nie więcej niż 5 dzieci niepełnosprawnych | Tu limit jest niższy, bo grupa wymaga szerszego wsparcia organizacyjnego i specjalistycznego. |
| Oddział specjalny | 4, 8, 10 lub 12 dzieci, zależnie od rodzaju niepełnosprawności | Im większe potrzeby wsparcia, tym mniejsza liczebność oddziału. |
Ten układ jest ważny, bo pokazuje prostą zasadę: przepisy nie idą w stronę „im więcej, tym lepiej”, tylko w stronę dopasowania liczby dzieci do potrzeb edukacyjnych i opiekuńczych. W oddziałach integracyjnych i specjalnych chodzi przecież nie o samą obecność dzieci w sali, ale o realną możliwość pracy, obserwacji i wsparcia.
Warto też pamiętać, że w innych formach wychowania przedszkolnego przepisy nie pozwalają obejść limitu przez sztuczne dzielenie na kilka większych grup w tym samym miejscu. Tu właśnie zaczyna się temat organizacji, który dla wielu osób jest mniej oczywisty niż sam liczbowy limit.
Dlaczego ustawodawca trzyma się liczby 25
Ja patrzę na ten limit nie jak na formalność, ale jak na granicę, przy której w przedszkolu da się jeszcze zachować sensowną pracę z małym dzieckiem. W wieku przedszkolnym nauczyciel obserwuje nie tylko postępy dydaktyczne, lecz także emocje, komunikację, samodzielność, relacje rówieśnicze i sygnały przeciążenia. Przy większej grupie te sygnały po prostu łatwiej przeoczyć.
Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy w grupie są dzieci o różnych temperamentach, z trudnościami adaptacyjnymi albo ze specjalnymi potrzebami. Liczba 25 nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale daje jeszcze przestrzeń na indywidualizację, czyli dopasowanie sposobu pracy do konkretnego dziecka. To pojęcie jest w przedszkolu kluczowe: bez niego zajęcia zamieniają się w logistykę, a nie w wychowanie i rozwój.
Jest też drugi, bardziej praktyczny wymiar: bezpieczeństwo. Więcej dzieci w sali to większe ryzyko chaosu przy wyjściu, przebieraniu, posiłkach, toalecie czy ewakuacji. Właśnie w takich codziennych momentach widać, że 26. dziecko nie jest „tylko jednym więcej”, lecz dodatkowym obciążeniem dla całego systemu opieki.
Co oznacza przekroczenie limitu w codziennej pracy przedszkola
Przekroczenie limitu nie musi od razu oznaczać spektakularnego problemu, ale zawsze rodzi kilka konsekwencji naraz. Po pierwsze, pojawia się ryzyko organizacyjne: trudniej ustawić rytm dnia, przejścia między aktywnościami i podział uwagi nauczyciela. Po drugie, rośnie obciążenie emocjonalne dzieci, bo w większej grupie częściej dochodzi do przepychanek, głośniejszych sytuacji i szybszego zmęczenia bodźcami.
- Dla dziecka oznacza to zwykle mniej czasu na kontakt z nauczycielem i mniej przestrzeni na wypowiedź.
- Dla nauczyciela to większe ryzyko, że część sygnałów rozwojowych zostanie zauważona za późno.
- Dla dyrektora to problem zgodności z dokumentacją i potencjalny zarzut w razie kontroli.
- Dla rodziców to sygnał, że warto poprosić o wyjaśnienie, zanim uzna się taki stan za normalny.
Nie chodzi tu o straszenie. Chodzi o uczciwe nazwane kompromisy: grupa większa niż przewiduje prawo zwykle działa trudniej, a w przedszkolu „trudniej” bardzo szybko przekłada się na komfort dziecka. I właśnie dlatego następny krok powinien być konkretny, a nie emocjonalny.
Co zrobić, gdy grupa liczy 26 dzieci
Jeśli w placówce pojawia się liczba 26, zacząłbym od spokojnego sprawdzenia faktów, a nie od domysłów. W praktyce najważniejsze jest ustalenie, czy mowa o stałym stanie oddziału, czy o krótkotrwałej sytuacji organizacyjnej, która została źle opisana. Sama etykieta „grupa” nie wystarczy, żeby ocenić zgodność z prawem.
- Poproś o informację, czy chodzi o oddział ogólnodostępny, integracyjny, specjalny czy inną formę wychowania przedszkolnego.
- Sprawdź, ile dzieci wpisano do arkusza organizacji na dany rok szkolny.
- Zobacz statut placówki i zasady łączenia oddziałów, jeśli są stosowane.
- Poproś dyrektora o pisemne wyjaśnienie podstawy organizacyjnej, jeśli liczba 26 utrzymuje się stale.
- Jeśli odpowiedź nie rozwiązuje sprawy, skieruj pytanie do organu prowadzącego albo kuratorium oświaty.
Takie postępowanie jest rozsądne, bo pozwala od razu odróżnić realny błąd od jednorazowej nieścisłości w komunikacji. W edukacji najwięcej problemów bierze się właśnie z tego, że rodzic słyszy jedną liczbę, a dokumenty pokazują coś innego.
Jak czytać statut i arkusz organizacji bez zgadywania
Jeżeli chcesz sprawdzić sprawę porządnie, zacznij od dwóch dokumentów: statutu i arkusza organizacji. Statut opisuje zasady działania placówki, a arkusz organizacji pokazuje, jak wygląda realny podział oddziałów, liczba dzieci i organizacja pracy w konkretnym roku szkolnym. To nie są dokumenty „dla dekoracji” - to właśnie w nich najczęściej kryje się odpowiedź.
W statucie i arkuszu szukaj przede wszystkim takich informacji:
- liczby dzieci przypisanej do oddziału;
- informacji o łączeniu oddziałów w określonych godzinach lub okresach;
- rodzaju oddziału, bo od niego zależy limit;
- zapisów o zapewnieniu bezpieczeństwa i warunkach lokalowych;
- czy placówka działa jako przedszkole publiczne, niepubliczne, oddział w szkole podstawowej czy inna forma wychowania przedszkolnego.
Tu przydaje się chłodna interpretacja: jeśli dokumenty mówią o 25 dzieciach, a w praktyce w grupie stale jest 26, to nie jest to już drobna rozbieżność. To sygnał, że ktoś musi uporządkować organizację pracy albo jasno wskazać, na jakiej podstawie taka liczebność miałaby być dopuszczalna.
Na stronie Gov.pl znajdziesz też jasne potwierdzenie, że w punktach przedszkolnych i zespołach wychowania przedszkolnego maksymalna liczba dzieci wynosi 25. To ważne, bo zamyka popularny skrót myślowy: „to tylko mniejsza forma, więc pewnie da się upchnąć więcej”. Nie, nie da się tego załatwić samą nazwą oddziału.
Co z tego wynika dla rodzica i dyrektora
Najuczciwszy wniosek jest prosty: w standardowym oddziale przedszkolnym 26 dzieci to za dużo. Jeśli taka liczba pojawia się w placówce, trzeba sprawdzić, czy nie chodzi o błąd organizacyjny, błędny opis grupy albo sytuację, którą da się szybko skorygować bez szkody dla dzieci. Sama praktyka „tak już mamy” nie zastępuje przepisów.
Rodzic powinien myśleć przede wszystkim o jakości opieki, nie o samej obecności dziecka w placówce. Dyrektor z kolei musi pilnować, żeby liczebność była zgodna z normą i jednocześnie realna do udźwignięcia pod względem bezpieczeństwa, kadry oraz warunków lokalowych. To jest moment, w którym formalność spotyka się z codziennością sali przedszkolnej.
Jeśli więc pytanie brzmi: czy w grupie przedszkolnej może być 26 dzieci, to odpowiedź brzmi: w zwykłym oddziale nie powinno. I właśnie dlatego przy każdej takiej informacji warto poprosić o dokumenty, a nie zadowalać się uspokajającą deklaracją bez podstawy.
